Co robić gdy towar jest uszkodzony

Dzisiejszy wpis dotyczący tego co robić gdy towar jest uszkodzony napisany został przeze mnie „ku przestrodze” wszystkich przewoźników. Doskonale zdaję sobie sprawę, że pewne przepisy z punktu widzenia przedsiębiorcy wydają się czasem bardzo nieżyciowe. Sterty „głupich papierów” do wypełnienia, a terminy realizacji zleceń gonią. Czasem jednak warto trzymać się procedur. O tym dlaczego możesz przeczytać w historii poniżej 🙂

Do naszej Kancelarii trafił Klient będący przewoźnikiem. Został on pozwany przez swojego kontrahenta o zapłatę za zniszczony podczas przewozu ładunek. Towar był nie byle jaki, bo robiony na specjalne zamówienie.  W związku ze zniszczeniami odbiorca odmówił przyjęcia dwóch palet, których to właśnie kosztem został obciążony nasz Klient. Co jednak ciekawe, zgodnie z informacją uzyskaną od kierowcy pracującego dla naszego Klienta towar był uszkodzony już w momencie załadunku na naczepę, o czym kierowca doskonale wiedział. Czy zgłaszał nadawcy jakiekolwiek uszkodzenia? Tak, ustnie. Faktu uszkodzenia nie odnotowano na liście przewozowym. Kierowca poprzestał na ustnym zgłoszeniu uszkodzenia, bo już wielokrotnie dostarczał ładunki dla tego nadawcy i nigdy nie było z nim żadnych nieporozumień i problemów. Tyle, że jeśli coś się udało 100 razy to wcale nie znaczy, że i 101 się uda. W naszym przypadku się nie udało. Sprawa jest jeszcze w toku, sporna pozostaje kwestia wartości uszkodzonego towaru.

Swoich stałych Klientów zawsze przestrzegam, żeby nie opierali się na samych ustaleniach ustnych. Jeśli nie oficjalny dokument, to chociaż e-mail, fax, SMS. Cokolwiek. Tylko w ten sposób mogą oni skutecznie zabezpieczyć swoje interesy.

Jeżeli zajmujesz się przewozem to prędzej czy później przydarzy Ci się sytuacja, w której przewożony przez Ciebie lub Twojego pracownika towar ulegnie uszkodzeniu. Warto więc, abyś wiedział jak prawidłowo się w takim wypadku zachować. Nawet Twój stały kontrahent może się bowiem zachować w takiej sytuacji nie do końca uczciwie, przez co poniesiesz szkodę. A tego przecież byśmy nie chcieli 🙂

Pozdrawiam serdecznie,

Małgorzata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *